Zobacz co przygotowaliśmy dla Ciebie!

Facebook Image


470 aktualnosci
Zgrupowanie na Majorce zakończone PDF Drukuj Email
wtorek, 21 lutego 2012 14:51

Pioytrek i Paweł na Majorce

Dzisiaj dobiegło końca zgrupowanie KN klasy 470 na Majorce. Dwie załogi - damska i męska przygotowują się do Mistrzostw Świata klasy 470 w Barcelonie, które będą kwalifikacją dla państw do Igrzysk Olimpijskich Londyn 2012. Klasa 470 nie zrobiła kwalifikacji w Australii i musi jeszcze walczyć o miejsce na IO. Na wyspie spędziliśmy 11 dni pracując na wodzie i lądzie. Ciągle jeszcze poszukujemy najlepszego rozwiązania zestawu maszt i żagle, który zapewni odpowiednią szybkość jachtu. Sprzęt już jest sklarowany i zabezpieczony w NC s'Arenal i będzie czekał na załogi do 04.03.2012, aby podjąć treningi na kolejnym zgrupowaniu.

Dzisiaj wylatujemy z Palmy de Mallorca do Polski o 17 00, aby chwilę odpocząć i przygotować kilka elementów do łódki.

W "Galerii" są umieszczone kolejne zdjęcia z treningów.

Pozdrawiamy

Piotrek z Pawłem POL 511

Andrzej

 
Zgrupowanie KN 470 na Majorce PDF Drukuj Email
sobota, 11 lutego 2012 13:09

W drodze na Majorkę

 

Nadszedł luty 2012 , a z nim czas na treningi na wodzie i wznowienie walki o Igrzyska Olimpijskie 2012.

Pierwsze zgrupowanie kadrowiczów Piotrka z Pawłem i Agnieszki z Jolą odbywa się na Majorce. Jechaliśmy 2 dni i 2 noce, łącznie z podróżą promem. Wszędzie w Europie jest zimno i na wyspie też nie jest zbyt zachęcająco do żeglowania. Po drodze mieliśmy bardzo silny wiatr we Francji i musieliśmy wolno jechać, żeby nas nie zmiotło z drogi. Na koniec w Hiszpanii wskaźnik poziomu paliwa oszukał nas i zabrakło na dojechanie do stacji. Na szczęście na autostradzie mieliśmy gdzie stanąć i po szybkiej akcji paliwo laliśmy do baku z kanistra. Mieliśmy jeszcze jedną przygodę na autostradzie z próbą zatrzymania nas i oczywiście próbą kradzieży na tzw. dym z tyłu, awaria koła i zjazd na parking. Nie daliśmy się sprowokować i nie zjechaliśmy na parking. Długo jeszcze patrzyliśmy, czy nie jadą za nami dalej autostradą. Ale nie jechali, zostali na parkingu, zapewne okraść kogoś innego. Zakwaterowanie mamy w hotelu Iron Park łącznie z wyżywieniem. Jest to wygodne, bo nie musimy zajmować się gotowaniem. W hotelu mieszka duża grup kolarzy, którzy trenują na wyspie. Sprzęt trzymamy w Club Nautic Arenal. Dzisiaj schodzimy na wodę zaraz jak tylko będzie wiatr. Stoimy gotowi do działania. Czujemy wszyscy już potrzebę żeglowania, mimo krótkiej przerwy zimowej.

Skład ekipy

Zdzisław Staniul - trener

Andrzej Ogrodnik - trener

Agnieszka Skrzypulec i Jola Ogar - POL 11 - Sejk Pogoń Szczecin / AZS AWFiS Gdańsk

Piotr Ogrodnik i Paweł Choroba - POL 511 - UKŻ Horn Kraków

 

W "Galerii" są pierwsze zdjęcia.

 

Pozdrawiamy

Andrzej Ogrodnik

 
Mistrzostwa Świata ISAF w Australii PDF Drukuj Email
sobota, 10 grudnia 2011 17:15

Sobota, 10.12.2011 - dla nas ostatni dzień regat.

 

Mycie po regatach

Jak zwykle nie było łatwo i tradycyjnie musiała być jakaś awaria. Tym razem odkleił się fartuch miecza, co było skutecznym hamulcem podczas wyścigu. Próba naprawy między wyścigami na wodzie pomogła tylko na chwilę. Mimo to chłopcy zakończyli wyścigi na 18 i 30 miejscu. Całe regaty na 61 miejscu. Wiatru dzisiaj było dużo - do 22 węzłów z kierunku bryzowego. Piękna słoneczna pogoda i ciepło. Mimo przeciwności losu na wodzie Panowie wrócili na brzeg zadowoleni z dzisiejszych wyścigów. Około godziny 17 00 myliśmy sprzęt, przygotowując do pakowania. Ponieważ łódka jutro będzie pakowana do kontenera, musi być czysta z soli i przede wszystkim sucha. Przed południem pakowanie, a potem czas na przygotowanie do podróży i popołudniowe pożegnania z naszymi polonijnymi przyjaciółmi, którzy pomagali nam przez cały czas pobytu w Australii. W poniedziałek o 06 00 wylatujemy do Polski.

W "Galerii" są nowe zdjęcia.

Do zobaczenia w Polsce

Andrzej, Piotrek i Paweł

 
Mistrzostwa Świata ISAF w Australii PDF Drukuj Email
piątek, 09 grudnia 2011 18:52

Piątek i kolejne 2 wyścigi za nami.

 

Na trasie wyścigu

Wyścigi rozgrywaliśmy bardzo późno. Start odbył się dopiero około 16 30, a zeszliśmy do portu, kiedy robiło się już ciemno około 19 20. To był ciężki dzień. Ścigaliśmy się na trasie blisko portu o konfiguracji na wiatr i z wiatrem z trzema okrążeniami. Wiało dość silnie do 18 węzłów. Pierwszy wyścig wypadł nieco gorzej na 25 miejscu, ale drugi zapowiadał się bardzo dobrze. Przez 2 okrążenia chłopaki żeglowali na miejscach od 6 do 8. Na ostatniej halsówce mieli awarię fału miecza i trochę stracili do mety. Ostatecznie dopłynęli na 14 miejscu. W wynikach wielkich zmian nie ma. Zmniejszają się tylko dystanse między zawodnikami. Jest jeszcze szansa poprawić końcową lokatę. Jutro ostatnie dwa wyścigi. Tym razem popłyniemy daleko od portu. Zgodnie z planem startujemy o 12 30. Do domu wróciliśmy bardzo późno o 21 30.

W "Galerii" są kolejne zdjęcia.

Z Perth

Andrzej Ogrodnik

 
Mistrzostwa Świata ISAF w Australii PDF Drukuj Email
czwartek, 08 grudnia 2011 15:37

Trzeci i czwarty dzień regat już za nami.

Na plaży w Australii

Wczoraj zakończyła się runda eliminacyjna pięcioma wyścigami. W dniu wczorajszym rozegrane zostały 3 wyścigi. Niestety oprócz dobrych i bardzo dobrych startów nic nie możemy powiedzieć dobrego o wczorajszym dniu. Może kursy półwiatrowe i wolne były ok. Zajmowane miejsca 27 i niżej zepchnęły nas na 59 miejsce w klasyfikacji ogólnej. Ten fakt niestety pozbawił nas ścigania się w złotej grupie i zrobienia kwalifikacji olimpijskiej dla Polski. Wczoraj byliśmy bardzo zmęczeni i przygnębieni takim obrotem sprawy. Po powrocie do domu o niczym innym nie myśleliśmy, tylko o spaniu, aby odpocząć od tego wszystkiego co się działo. Na dzisiaj zaplanowany był tylko jeden wyścig, ale już z podziałem na grupy złotą i srebrną. My ścigamy się w srebrnej o miejsca od 41 do 80. Postawiliśmy sobie nowe cele, aby zakończyć mistrzostwa w czołowej stawce grupy srebrnej i zakończyć regaty w grupie 28 państw. Dzisiejszy wyścig pokazał, że jest możliwe nawiązanie walki i realizacja nowego planu. Po ponad godzinie oczekiwania na start nasi Panowie wystartowali bardzo dobrze i do pierwszego znaku dopłynęli w 10-tce. Trasa była długa z dwoma tzw. śledziami. Podczas wyścigu nasi przesuwali się do przodu, albo tracili miejsca. Raczej halsówki przynosiły straty. Ostatecznie zakończyli wyścig na 15 miejscu. Dzięki temu jesteśmy w trochę lepszym humorze niż wczoraj. W drodze powrotnej zjechaliśmy na plażę, gdzie są fale do surfowania. Nastąpił relaks na body boardach. Godzinka odprężenia i czas do domu na dobry obiad przygotowany przez Marię. Jutro czekają nas 2 wyścigi. Liczymy na dalsze poprawianie naszej pozycji.

W "Galerii" są nowe zdjęcia z 2 dni.

Pozdrawiamy

Andrzej i załoga POL 50 Piotrek i Paweł

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 16